<< poprzedninastępny >>

Czarodziejski pies


Przed laty
Żył pies kudłaty.
Nie pokojowy, nie podwórzowy,
Nie miejski, nie wiejski,
Ale od ogona do głowy
Całkowicie czarodziejski.

Był mistrzem Polski w dominie,
I to nie są bynajmniej przechwałki,
Grał na pianinie,
Chodził po linie
I sam zapalał zapałki.

Powiecie pewnie, że to żadna sztuka,
Że tego uczy dowolna psia szkółka,
Ale zważcie, że pies ten nie szczekał,
Lecz kukał -
Jak rodowita kukułka.

A grał w ping-ponga? Grał!
A znał arytmetykę? Znał!
Rozumiał po czesku? Rozumiał!
I tylko szczekać nie umiał.

Miał pies swego pana,
Nazywał się Kołodziejski.
Raz w poniedziałek z rana
Powiedział pan: - Panie dziejski,
Po diabła mi pies czarodziejski?
Potrzeba mi kundla, co szczeka,
A taki pies - to kaleka.

I żeby dłużej nie zwlekać,
Oddał psa do pewnego maga,
Który nauczył go szczekać -
Bo się więcej od psa nie wymaga.

Jan Brzechwa

Kategoria: wiersze znanych autorów

Zagłosuj na to! 0 osób zagłosowały!
1203 wyświetleń.

Zgłoś niedziałający materiał

Komentarze klasyczne

Imię:

e-mail:

Treść:

Strona: 1

Nikt jeszce nie skomentował.

Zobacz podobne

Wszystkie prawa zastrzeżone.
Stronę wykonała doneta.pl
biuro podrozyStatystyki zbiorcze na stronę
rymkowo.pl